LabforCulture
Strona główna Drogowskaz PanoramaGłosy z Euroregionu Morza Adriatyckiego: od Albanii po Włochy | Jak współpraca regionalna poprawia lokalne warunki promocji kultury?

Jak współpraca regionalna poprawia lokalne warunki promocji kultury?

Eriola Pira, Ardian Vehbiu & Stefano Romano

Oboje wypomnieliście brak wsparcia państwa w polityce kulturalnej Albanii i wpływ jaki ta sytuacja ma na wspieranie i zarządzanie kulturą. Wyobraźcie sobie przez chwilę, że Ministerstwo Kultury jest otwarte na dialog i oczekuje waszej porady. Jaka powinna być rola państwa w skutecznym wspieraniu i uczestniczeniu w działaniach kulturalnych w Albanii? Co z organizacjami pozarządowymi i innymi organizacjami działającymi w Albanii? W jaki sposób obecna polityka kulturalna państwa (skierowana praktycznie tylko i wyłącznie na turystykę) może być wykorzystana do rozwoju współpracy kulturalnej w regionie? Kolejne pytanie dotyczy równości dialogu: ile będzie kosztować Albanię włączenie się do zrównoważonej wymiany kulturalnej z innymi krajami w regionie, w Europie i poza nią? Czy może być to osiągnięte w obecnej sytuacji politycznej i gospodarczej kraju?


To, co jest w tym momencie promowane w Albanii, czyli tania turystyka, nie pomoże w wymianie kulturalnej, nawet gdy wydarzenia takie jak Festiwal Teatru Antycznego Butrint otwierają się na nieduże, niezależne trupy teatralne z całego regionu. Jest to jednak zadanie dla rządu w Tiranie, aby podjąć kroki mające na celu wzmocnienie wymiany kulturalnej w regionie Adriatyku, ale nie wydając na ten cel fury pieniędzy. Rząd mógłby, na przykład, zainwestować w państwowo-prywatne studio nagraniowe, które byłoby udostępniane muzykom z Albanii, Włoch i innych krajów regionu, w celu zasiania ziarna współpracy i wymiany w całym regionie, i poza nim.

Rząd w Tiranie mógłby również zadbać o miejsce, coś na kształt artystycznego kina, w którym pokazywane byłby filmy z regionu Adriatyku, w tym produkcje albańskie. Jestem przekonany, że ambasada włoska udostępniłaby włoskie filmy za darmo, a władze albańskie mogłyby zadbać o to, aby to miejsce było zadbane i odpowiednio zarządzane.


Nie mogę się zgodzić z tym, co powiedział Ardian. Tego typu działania są skazane na porażkę, ponieważ nie są zorganizowane wokół projektu. Świat jest pełen organizacji pozarządowych, których działalność nie jest de facto wspierana przez rząd. Ich działania są zawsze zamiast działań rządowych, nie idą równolegle z nimi.

Jedyną drogą do rzeczywistej zmiany jest stworzenie prawdziwego, narodowego projektu rozwoju, a nie studia nagraniowego czy muzycznej wioski. Wszystko zaczyna się od szkoły, od właściwej edukacji. Gdyby ktokolwiek z Ministerstwa Kultury potrzebował mojej rady, powiedziałbym, że należy inwestować w edukację na wszystkich poziomach. Dla mnie jest to jedyny sposób, dla jakiegokolwiek rządu na świecie, na postęp na polu kultury. Zbliżając do siebie różnych ludzi, o różnych zainteresowaniach i potrzebach, budujemy nową wrażliwość. Nie możemy dać im czegoś, co nie jest przez nich rozpoznawane jako rzecz, której potrzebują, jak nowe muzeum czy studio nagraniowe.


Dlaczego studio nagraniowe? Po co zachęcać muzyków z Włoch, i innych krajów, do współpracy z lokalnymi artystami? Ponieważ podziała to jak ziarno, przecież wystarczy ziarenko piasku, aby ostryga stworzyła perłę. Studio nagraniowe jest czymś namacalnym, widocznym. Projektuje kulturę dookoła siebie. Pokazuje ci, że magiczne rzeczy mogą się zdarzyć tuż za rogiem.

Oczywiście, prywatne organizacje również mogą budować swoje studia nagraniowe czy kina, ale punktem wyjścia jest tu rola rządu. Twój pomysł, aby rząd skupił się na edukacji jest świetny sam w sobie, ale dla mnie jest trochę zbyt ogólny w kontekście naszej rozmowy. To trochę jak proponowanie, aby rząd dotrzymywał zobowiązań. Oczywiście, że powinien, ale to za mało.

Pytasz się, dlaczego włoski muzyk miałby przyjechać nagrywać w Albanii? Może dlatego, bo jest to dużo tańsze niż na Capri? A może dlatego, bo pomysł nagrywania z lokalnymi muzykami wyda mu się interesujący? Kto wie? Kontakt z prawdziwymi, wielkim artystami, może pomóc dziesiątkom, jeśli nie setkom albańskich artystów, którzy może dzięki temu odnajdą powód dla którego wciąż warto zajmować się sztuką, zamiast rzucać to wszystko i być księgowym czy ratownikiem na plaży.

Innymi słowy, wierzę w sianie ziarna, a nie bardzo wierzę w ogólnikową, społeczną pracę. Przez prawie 50 lat albański reżim inwestował w różnorakie programy pseudoartystyczne, wdrażane w szkołach: dotyczyły muzyki, teatru, tańca, poezji (ja, na przykład, grałem na gitarze w szkolnej orkiestrze). Jeśli przyjrzysz się współczesnej sztuce i jej recepcji w Albanii, zauważysz, że wszystkie te wysiłki poszły na marne, ponieważ nikt nie włożył w nie serca.

Edukacja (a w szczególności edukacja w zakresie sztuki) jest ważna, ale uczniowie muszą mieć powód, aby w nią wierzyć. Tego powodu nie dostarczy samo nauczanie. To musi być odnalezione poza murami szkoły.


Wasze wątpliwości co do roli rządu i organizacji pozarządowych są bardzo ważne, jeśli nie najważniejsze w rozwijaniu i podtrzymywaniu kultury w Albanii i całym regionie. Rząd ma ograniczony, lub nie ma w ogóle obowiązku wspierania kultury. Poniekąd bierze się to stąd, że rola ta przypadła międzynarodowym organizacjom działającym w Albanii, takimi jak Soros, KulturKontakt, ProHelvetia i zagraniczne ambasady. Uwolniło to rząd od obowiązku opieki nad kulturą. Dlatego uważam, ze macie rację mówiąc, że organizacje pozarządowe i inne, podobne organizacje nie mogą stanowić głównego źródła wsparcia twórczości kulturalnej. Powinny stanowić dodatek do tego finansowania, ale w żadnym wypadku nie powinny być głównym źródłem finansowania, takim, jakim powinna być rządowa polityka kulturalna. W Albanii nie istnieje rynek organizacji filantropijnych, które mogłyby zastąpić działania rządowe. Dlatego tutaj system amerykański się nie sprawdzi.

W jaki więc sposób stworzyć korzystne warunki do rozwoju kultury? Czy powinien zostać ustanowiony silny, rządowy program kulturalny? Myślę, że warto byłoby pomyśleć nad inicjatywami, dzięki którym wsparcie mogłoby płynąć zarówno od firm, jak i osób prywatnych, coś na kształt amerykańskiego systemu podatkowego, zachęcającego do wspierania kultury. Ważne jest również promowanie albańskiej kultury na scenie międzynarodowej. Tutaj pojawia się miejsce na edukację, która może odegrać poważną rolę w kreowaniu i podtrzymywaniu społecznego zapotrzebowania na kulturę. Przychylam się do zadnia Ardiana, że aby kultura mogła się rozwijać, potrzebujemy nowych teatrów, muzeów, galerii i miejsc przyjaznych sztuce. Stworzyłoby to korzystny kontekst, w którym albańscy artyści chcieliby pracować, i co najważniejsze, komunikować się ze swoją publicznością.

Potrzebujemy nowych miejsc dla kultury, potrzebujemy polityki edukacyjnej która pobudzi ducha otwartości i współpracy, potrzebujemy silnej strategii państwa, zachęcającej do współpracy regionalnej i dzielenia się pomysłami. Gdy to wszystko już będziemy mieć, poprawi się promocja kultury w regionie i poza nim. Wtedy będziemy mogli oczekiwać wybuchu twórczości kulturalnej w Albanii, i całym regionie adriatyckim, a przede wszystkim będziemy mogli mówić o kwitnącej, międzynarodowej scenie kulturalnej, reprezentującej cały region.

Polityka kulturalna regionu: europeizacja i finansowanie



Spis treści

  1. Po co tworzyć Euroregion Morza Adriatyckiego?
  2. Integracja w różnorodności: szanse i zagrożenia
  3. Polityka kulturalna regionu: europeizacja i finansowanie
  4. Jak współpraca regionalna poprawia lokalne warunki promocji kultury?


Komentarze

Tylko zarejestrowani członkowie mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się lub zaloguj na górze strony
Brak komentarzy
Dołącz do nas i połacz się z całą Europą Dlaczego warto dołaczyć do LabforCulture

Zapisz się